Zastanawiam się czy dobrze zrobiłam zakładając tego bloga. Nie lubię publikować aż nadto swoich zdjęć. Nie jestem odporna na krytykę, z którą tu pewnie nie raz i nie dwa się spotkam. Nie umiem wytrwale dążyć do celu, chociaż często próbuję siebie samą przekonać, że jednak jest inaczej.
Pierwszy strój, który tutaj zaprezentuję to zwykły codzienny strój. Nic nadzwyczajnego ogólnie. Ale lubię się tak ubierać, więc… niech będzie ;]

Zdjęcie trochę postarzone na potrzeby portali społecznościowych, na których można mnie spotkać.
Marki żadnej części garderoby nie jestem w stanie przytoczyć. Skleroza w tak młodym wieku? No cóż. Wygląda na to, że tak. Szkoda, że butów nie widać za bardzo. Ogólnie: czarne, na dosyć wysokim obcasie, z wyciętymi palcami.
